Materiały do wydań:
ISBN 978-83-8186-190-8
ISBN 978-83-8186-063-5

Repetytorium - liceum/technikum - język polski

Kwiatki św. Franciszka z Asyżu
streszczenie szczegółowe
epoka: Średniowiecze

Rozdział 1

Święty Franciszek był we wszystkim podobny do Chrystusa. Podobnie jak On wybrał dwunastu uczniów, aby żyli w ubóstwie i innych cnotach. Jeden z uczniów Franciszka, tak jak Judasz, opuścił go i powiesił się, a pozostali, tak jak apostołowie, odznaczali się wielką świętością.

Rozdział 2

Pierwszym towarzyszem świętego był Bernard z Quintawalle, jeden z najbogatszych i najmądrzejszych ludzi w Asyżu. Kiedy Franciszek od dwóch lat żył w ubóstwie, a wielu ludzi uważało go za szaleńca, Bernard zaprosił go na kolację i nocleg. Po kolacji Bernard udał, że śpi, a święty Franciszek modlił się głośno przez całą noc. Rano Bernard powiedział Franciszkowi, że chce zostać jego uczniem. Sprzedał wszystko, co miał i z pomocą Franciszka rozdał pieniądze potrzebującym. Pewien człowiek imieniem Sylwester powiedział Franciszkowi, że ten nie zapłacił mu tyle, ile powinien, za kamienie na odbudowę kościoła, które od niego kupił. Franciszek dał mu sporo pieniędzy Bernarda i Sylwester odszedł zadowolony, ale później zawstydził się swojej chciwości. Następnej nocy miał widzenie, w którym z ust Franciszka wyrastał złoty krzyż, dotykający nieba. Po tym widzeniu rozdał cały swój majątek i został uczniem Franciszka.

Rozdział 3

Pewnego razu Franciszek chciał się spotkać z bratem Bernardem, ale ten modlił się w lesie i nie odpowiadał na jego wołanie. Zdziwiony i oburzony Franciszek zaczął prosić Boga, aby mu wyjawił, dlaczego Bernard nic nie odpowiedział. Bóg odpowiedział, że Bernard nie słyszał jego wołania, bo tak bardzo pogrążony był w modlitwie i zachwycie. Franciszek natychmiast poszedł do Bernarda, chcąc oskarżyć się o to, że źle o nim pomyślał. Rozkazał Bernardowi, aby przeszedł po nim trzy razy, karcąc jego pychę.

Rozdział 4

Pewnego razu do klasztoru zapukał anioł w postaci młodzieńca i powiedział, że chce rozmawiać z bratem Eliaszem — gwardianem klasztoru. Zapytał go, czy wyznawcom Ewangelii wolno jeść wszystko, co im podadzą. Eliasz odparł, że nie chce mu się odpowiadać na to pytanie, i odszedł, ale potem doszedł do wniosku, że to pytanie jest zwrócone przeciw niemu, bowiem to on, niezgodnie z Ewangelią, zarządził, aby bracia nie jedli mięsa. Wrócił do bramy, chcąc porozmawiać z młodzieńcem, ale ten już odszedł. Franciszek zganił Eliasza, przepowiadając mu, że z powodu swojej pychy umrze poza zakonem.

Rozdział 5

Na początku istnienia zakonu Franciszek wysłał brata Bernarda do Bolonii, aby tam głosił naukę Chrystusa. Ludzie, widząc nędzny ubiór Bernarda, drwili z niego i obrzucali go kamieniami, ale on znosił to cierpliwie. Pewien sędzia, zdumiony jego spokojem, zapytał, po co przybył do miasta. Bernard podał mu regułę św. Franciszka. Sędzia przeczytał i uznał, że jest doskonała, a ci, którzy żyją według niej, są prawdziwymi świętymi. Potem podarował Bernardowi dom, w którym założono klasztor.

Rozdział 6

Bóg objawił Franciszkowi, że brat Bernard będzie walczył z wieloma szatańskimi pokusami, ale w końcu zwycięży. Przed śmiercią Franciszek ustanowił Bernarda przełożonym i pobłogosławił go tak, jak ojciec błogosławił pierworodnego syna — kładąc prawą rękę na jego głowie.

Rozdział 7

Pewnego razu Franciszek spędził wielki post na wyspie, na jeziorze koło Perugii, modląc się i poszcząc tak jak Chrystus — przez czterdzieści dni. Potem na tym miejscu powstało miasto i klasztor.

Rozdział 8

Pewnego razu zimą Franciszek szedł z bratem Leonem z Perugii do Panny Marii Anielskiej. Mówił mu, że choćby bracia odznaczali się świętością, nie jest to radość doskonała. Choćby czynili cuda — nie jest to radość doskonała. Choćby prorokowali i czytali w myślach — nie jest to radość doskonała. Choćby mówili językiem aniołów i znali tajemnice wszechświata — nie jest to radość doskonała. Choćby swoimi kazaniami nawrócili wszystkich na wiarę w Chrystusa — to również nie jest radość doskonała. Brat Leon zapytał go, co to jest radość doskonała. Franciszek odparł, że jeśli przyjdą zmęczeni, zziębnięci i głodni do klasztoru, a odźwierny odpędzi ich od drzwi i pobije, oni zaś zniosą to cierpliwie i z pokorą, pamiętając o tym, ile wycierpiał dla nich Chrystus — to będzie radość doskonała, bo „Wszystkie łaski i dary Ducha Świętego, które Chrystus zsyła swoim przyjaciołom, przewyższa łaska przezwyciężenia samego siebie i chętnego przyjęcia dla miłości Chrystusa wszystkich cierpień, krzywd, niewygód i pogardy”.

Rozdział 9

Franciszek pewnego razu nakazał bratu Leonowi, by oskarżał go o grzechy i mówił, że zasłużył na potępienie. Jednak brat Leon, natchniony przez Boga, mówił, że Franciszek znajdzie się wśród błogosławionych, a Bóg otoczy go chwałą.

Rozdział 10

Pewnego razu brat Masseo chciał sprawdzić, czy Franciszek jest rzeczywiście pokorny, więc udając, że wyśmiewa się z niego, zapytał, dlaczego „cały świat biega za nim”, chociaż nie jest piękny, uczony ani szlachetnie urodzony. Franciszek odparł, że Bóg specjalnie wybrał go do spełnienia wielkiego dzieła, bo jest najnędzniejszym wśród grzeszników. W ten sposób wszyscy zobaczą, że siła i dobro pochodzi od Boga, a nie jest zasługą ludzi.

Rozdział 11

Pewnego razu Franciszek i brat Masseo znaleźli się na rozstajach dróg. Franciszek kazał bratu Masseo kręcić się w kółko i w ten sposób określić, w którą stronę mają iść. Poszli do Sieny, gdzie kazanie Franciszka doprowadziło do pojednania kilku ludzi, którzy ze sobą walczyli. Biskup sieneński zaprosił Franciszka na nocleg. Następnego dnia Franciszek odszedł bez pożegnania z gospodarzem, więc Masseo był zdumiony jego zachowaniem. Potem jednak zrozumiał, że Franciszek działał pod natchnieniem Bożym.

Rozdział 12

Święty Franciszek chciał upokorzyć brata Masseo, żeby nie wbił się w próżność. Kazał mu więc sprawować urząd furtiana, jałmużnika i kucharza, tak, aby inni bracia mogli się poświęcać tylko modlitwie. Masseo zgodził się na wszystko, ale po kilku dniach Franciszek, widząc jego głęboką pokorę, na prośbę braci zdjął z niego te obowiązki.

Rozdział 13

Kiedy Franciszek i Masseo użebrali trochę chleba i zatrzymali się na posiłek, Franciszek zaczął wysławiać ubóstwo. Gdy później modlił się o łaskę doskonałego ubóstwa, objawili mu się św. Piotr i Paweł i zapewnili, że dane mu będzie dochować ubóstwa i że ktokolwiek będzie go naśladował, zostanie zbawiony.

Rozdział 14

Pewnego razu, gdy Franciszek rozmawiał z braćmi o Bogu, zjawił się wśród nich Chrystus i pobłogosławił im.

Rozdział 15

Święta Klara chciała zjeść posiłek razem z Franciszkiem. On nie zgadzał się, ale wreszcie za namową braci spełnił jej prośbę. Kiedy bracia i siostry zasiedli do posiłku, Franciszek zaczął mówić o Bogu. Słuchacze, poruszeni jego słowami, wpadli w zachwyt. Ludzie z okolicy zobaczyli, że kościół, klasztor i pobliski las stanęły w płomieniach, przybiegli więc do niego, chcąc ugasić pożar. Okazało się jednak, że nie był to pożar, ale ogień miłości Bożej, który płonął w duszach braci i sióstr.

Rozdział 16

Franciszek nie wiedział, czy ma poświęcić się wyłącznie modlitwie, czy powinien też głosić kazania. Chcąc poznać wolę Boga, poprosił Klarę i Sylwestra o modlitwę. Bóg objawił im, że Franciszek powinien głosić kazania, bo dzięki temu wielu ludzi zostanie zbawionych. Poruszeni kazaniem mieszkańcy miasta Savurniano chcieli porzucić je i iść za Franciszkiem, on jednak im zabronił. Postanowił wtedy, że założy trzeci zakon (dla świeckich). Kiedy po odejściu z tego miasta szedł drogą, zobaczył mnóstwo ptaków, do których wygłosił kazanie, przypominając, że powinny zawsze chwalić Boga za to, co im daje. Ptaki słuchały go uważnie i odleciały dopiero wtedy, kiedy udzielił im błogosławieństwa.

Rozdział 17

Pewien młodziutki braciszek chciał zobaczyć, jak Franciszek modli się, kiedy wszyscy śpią. Wstał w nocy i znalazł go w otoczeniu Chrystusa, Marii, świętych i aniołów, którzy z nim rozmawiali. Widząc to, braciszek padł nieprzytomny. Po skończonej modlitwie Franciszek zobaczył go i zaniósł do klasztoru, a kiedy dowiedział się, co chłopiec widział, zabronił mu o tym opowiadać. Braciszek dopiero po śmierci świętego opowiedział o tym wydarzeniu.

Rozdział 18

Kiedy Franciszek zwołał kapitułę powszechną do Panny Maryi Anielskiej, zgromadziło się na niej pięć tysięcy braci. Przybył też święty Dominik — założyciel Zakonu Kaznodziejskiego (dominikanów). Bracia mieszkali w namiotach z plecionych mat, dlatego kapitułę nazwano „kapitułą mat”. Z okolic Perugii i Spoleto przybyło wielu ludzi, żeby zobaczyć braci słynących z pokory i świętości, a przede wszystkim Franciszka. Dominik dziwił się, że Franciszek nie zadbał o pożywienie dla tego wielkiego tłumu, ale ludzie z okolicznych miejscowości, natchnieni przez Boga, przynieśli braciom jedzenie, a szlachta usługiwała im. Dominik wtedy stwierdził, że niesłusznie uważał Franciszka za nierozsądnego i przyrzekł przestrzegać ewangelicznego ubóstwa. Podczas kapituły Franciszek dowiedział się, że wielu braci nosi „pancerze i pasy z żelaza” i zabronił im umartwiać się w ten sposób.

Rozdział 19

W Rieti mnóstwo ludzi wyszło naprzeciw Franciszkowi, który nie chciał wejść do miasta, ale zatrzymał się w pobliskim kościele. Tłumnie przybyli wierni zniszczyli winnicę, która była przy kościele. Franciszek poprosił księdza, żeby pozwolił mu zostać tam jeszcze przez kilka dni i żeby pozwolił ludziom zrywać winogrona z winnicy, a ona od tego czasu będzie owocować bardziej obficie niż zwykle. I rzeczywiście tak się stało.

Rozdział 20

Pewien młody brat nabrał takiego wstrętu do nędznego ubioru zakonnego, że zamierzał wystąpić z zakonu. W noc przed odejściem miał wizję, w której zobaczył świętych franciszkanów. Święci powiedzieli mu, że piękne szaty, które na sobie mają, i jasność, która ich otacza, są nagrodą za pokorę i cierpliwość. Po tej wizji młodzieniec odpędził od siebie pokusy i do śmierci pozostał w zakonie.

Rozdział 21

Kiedy święty Franciszek przebywał w Gubbio, w okolicy pojawił się wilk, który pożerał ludzi i zwierzęta. Nikt nie miał odwagi wychodzić z miasta. Franciszek postanowił wyjść do wilka, a kiedy go zobaczył, rozkazał mu w imię Chrystusa nikomu nie robić krzywdy. Skarcił go za to, że wyrządził wiele złego, ale obiecał, że jeśli przestanie polować na ludzi i zwierzęta, ludzie z Gubbio będą go żywić. Wilk na znak zawartego porozumienia podał mu łapę i potulnie poszedł za nim. Od tej pory wilk nikogo nie skrzywdził. Swobodnie przechadzał się po mieście, a mieszkańcy karmili go.

Rozdział 22

Franciszek spotkał kiedyś młodzieńca, który niósł na sprzedaż dzikie gołębice. Poprosił go, żeby oddał mu ptaki, bo nie chciał, żeby dostały się w ręce ludzi, którzy je zabiją. Młodzieniec spełnił jego prośbę. Franciszek zbudował gołębicom gniazda, a one dały mu się oswoić. Młodzieniec zaś wstąpił do zakonu.

Rozdział 23

Pewnego razu podczas modlitwy Franciszek miał wizję klasztoru otoczonego przez diabły. Świętość braci sprawiała, że żaden diabeł nie mógł się dostać do wnętrza. Jednak jeden z braci pokłócił się z drugim i chciał się na nim zemścić, a w ten sposób znalazł się w mocy diabła. Franciszek wezwał do siebie tego brata i kazał mu wyznać grzech. Brat wyznał swoją winę i poprosił o pokutę, a wtedy diabeł natychmiast go opuścił.

Rozdział 24

Franciszek razem z dwunastoma towarzyszami wyruszył do kraju Saracenów, gdzie zostali schwytani i zaprowadzeni przed sułtana Babilonu. Sułtan, słuchając nauki Franciszka i widząc jego wielką wiarę, puścił go wolno i pozwolił mu głosić kazania w swoim kraju. Franciszek obiecał sułtanowi, że po swojej śmierci przyśle do niego dwóch braci, którzy udzielą mu chrztu. Kilka lat później Franciszek umarł. Zachorował również sułtan, a wtedy Franciszek zjawił się dwóm braciom i kazał im jechać za morze. Leżąc na łożu śmierci, sułtan przyjął chrzest, umarł i został zbawiony.

Rozdział 25

Jeden z trędowatych, którym służyli bracia, był złośliwy, niecierpliwy i bluźnił Chrystusowi, więc nikt nie chciał mu służyć. Kiedy Franciszek dowiedział się o tym, przyszedł do niego i mówił mu, żeby znosił cierpliwie cierpienia cielesne, bo dzięki temu zostanie zbawiony. Powiedział też, że skoro nie jest zadowolony z braci, to on sam będzie mu usługiwał. Trędowaty chciał, żeby Franciszek go umył. I stał się cud: kiedy Franciszek mył trędowatego, ustąpił jednocześnie i trąd, i „choroba duszy”. Uzdrowiony wyznał swoje grzechy i zaczął pokutować. Wkrótce potem jednak zachorował na inną chorobę i umarł, a Franciszek widział, jak jego dusza idzie do raju.

Rozdział 26

Franciszek nawrócił trzech zbójców, którzy wstąpili do zakonu. Jeden z nich przed śmiercią miał sen, w którym widział męki piekielne potępionych i chwałę św. Franciszka.

Rozdział 27

Podczas kazania Franciszka w Bolonii nawróciło się wielu ludzi. Byli wśród nich dwaj studenci, Pellegrino i Rinieri, którzy później wstąpili do zakonu. Pewnego razu brat Rinieri cierpiał z powodu wielkiej pokusy, ale za sprawą Franciszka pokusa go opuściła.

Rozdział 28

Brat Bernard często wpadał w zachwyt podczas modlitwy, zachowywał wstrzemięźliwość, umiał wyjaśnić najbardziej zawiłe fragmenty Pisma Świętego i oddalał się w góry, gdzie modlił się w samotności.

Rozdział 29

Diabeł zjawiał się bratu Rufinowi w postaci Chrystusa i mówił mu, że jest on skazany na potępienie. Kiedy Franciszek dowiedział się o tym, doradził Rufinowi, żeby obraził diabła, a ten wtedy ucieknie. I rzeczywiście tak się stało.

Rozdział 30

Franciszek kazał bratu Rufinowi wygłosić kazanie w kościele w Asyżu, a kiedy ten nie chciał iść, za karę kazał mu iść półnago. Rufin usłuchał, a wtedy Franciszek uznał, że powinien doświadczyć na sobie tego, co nakazuje innym. Rozebrał się więc i poszedł do Asyżu. Tam wszyscy szydzili z niego i z Rufina, ale Franciszek wygłosił takie płomienne kazanie, że wszyscy słuchacze byli poruszeni jego słowami.

Rozdział 31

Dzięki łasce Boga Franciszek wiedział, co się dzieje w duszy jego braci, znał wszystkie ich zasługi i błędy.

Rozdział 32

Brat Masseo szczególnie pragnął zyskać cnotę pokory, a kiedy usłyszał głos Chrystusa, który mu udzielił tej łaski, od tej pory zawsze był pełen radości.

Rozdział 33

Pewnego razu papież odwiedził świętą Klarę. Przed posiłkiem poprosił ją, żeby pobłogosławiła chleb, a kiedy to zrobiła, stał się cud: na każdym bochenku pojawił się znak krzyża.

Rozdział 34

Święty Ludwik, król Francji, udał się w pielgrzymkę do świętych miejsc. Odwiedził brata Idziego. Spędzili razem wiele czasu, nie mówiąc do siebie ani słowa, a kiedy bracia dziwili się, Idzi powiedział im, że nie musieli rozmawiać, bo za sprawą Boga czytali wzajemnie w swoich sercach.

Rozdział 35

W noc Bożego Narodzenia święta Klara była ciężko chora, ale cudem została przeniesiona do kościoła, gdzie mogła wziąć udział w nabożeństwie.

Rozdział 36

Brat Leon zobaczył w wizji braci przechodzących przez rzekę. Ci, którzy nieśli ciężary, tonęli w niej, a ci, którzy nic nie mieli, przechodzili na drugi brzeg. Franciszek objaśnił mu, że bracia, którzy utonęli, to ci, którzy nie przestrzegają ślubu ubóstwa.

Rozdział 37

Pewien bogaty szlachcic gościnnie przyjmował Franciszka w swoim domu, a później rozdał swój majątek ubogim i wstąpił do zakonu.

Rozdział 38

Bóg objawił Franciszkowi, że brat Eliasz umrze poza zakonem i będzie potępiony. Kiedy Eliasz dowiedział się o tym, prosił Franciszka o modlitwę. Bóg wysłuchał modlitwy o odwołanie potępienia, ale objawił Franciszkowi, że Eliasz wystąpi z zakonu. Kiedy cesarz Fryderyk II popadł w konflikt z papieżem, Eliasz przyłączył się do niego i został wyklęty. Dopiero, kiedy Eliasz leżał na łożu śmierci, papież zdjął z niego klątwę.

Rozdziały 39—53

Świętość i cuda franciszkanów (św. Antoniego z Padwy, brata Szymona, brata Konrada z Offidy, brata Jana z Alwerni i innych).

« wszystkie materiały do tej książki